poniedziałek, 23 grudnia 2013

Rozdział I

Obudziłam się w szpitalu .
Było dużo rożnych urządzeń
bałam się nie ma co szpital to był mój największy koszmar.
Ta cholernie się bałam że nie mogłam się ruszać .
- Sparaliżowana? - usłyszałam głos obok mnie
- Y no troszeczkę - powiedziałam
- Wiem szpital to budynek strachu - powiedziała brunetka leżąca obok mnie .
- Jakbym nie wiedziałam - powiedziałam wglądając się w sufit .
- Ej a co ci się stało , dużo ludzi było jak przyjechałaś tutaj - zapytała
- Nie chce o tym mówić to zbyt prywatne - odpowiedziałam .
- Aha - powiedziała.
- a tobie co się stało - zapytałam starając skupiając temat na niej.
- skręcenie kostki - powiedziała
- A - potaknęłam .
Całą prawą rękę miałam zabandażowaną 
nie pamiętałam dlaczego i dlaczego tu wylądowałam 
ale po chwili sobie przypomniałam . Ale z ciebie idiotka - pomyślałam sobie.


2 dni później
Moja towarzyszka grała na telefonie.
A ja pogrążałam się w własnych myślach....
Miałam dość tych urządzeń i tego zapachu .....
- Dosyć wynoszę się z tond - powiedziałam wszystko odłączając wszystko
- Czekaj ale jesteś tu dopiero 2-3 dni twój stan zdrowia nie jest taki dobry - powiedziała moja towarzyszka.
- A co mnie obchodzi moje zdrowie wynoszę się z tond - powiedziałam
- Okej czekaj ja z tobą - powiedziała moja towarzyszka.
- Dobra uchyl drzwi musimy wypatrzeć teren - powiedziała towarzyszka .
- Oj jak my będziemy się przyjaźnić - powiedziałam ponieważ jestem rąbnięta , przynajmniej ja tak myślę .
- Tam! - krzyknęłam
- Nie drzyj się tak bo wszystko spieprzysz - powiedziała
- Sorki - powiedziałam ciszej .
Pobiegłyśmy w stronę drzwi.
Jak biegłam uderzyłam o faceta który wyglądał jak mój tata.
Masz tylko zwidy - pomyślałam 
jak byłyśmy przy drzewie na rondzie przed szpitalem facet zaczął nas gonić
biegłyśmy co sił w nogach , trzymałyśmy się za ręce żeby trzymać tego samego tępa.
nagle się przewróciłam i spadłyśmy ze stromej górki .
Obudziłam się w czarnym wozie obok tego faceta.
- Kim ty jesteś? - zapytałam 
- Susane nie poznajesz własnego ojca? - zapytał
- Tata? - powiedziałam ze zdziwieniem
- Tak to ja córeczko - Powiedział Mój tata
- Jak mnie znalazłeś? - zapytałam
- byłaś i nadal jesteś podobna do mamy - odpowiedział
- W charakterze nie koniecznie -  powiedziałam
- Jak to? - zapytał
- Mama zaczęła brać narkotyki 9 lat temu - powiedziałam
- A słuchaj córciu coś ci muszę powiedzieć - rzekł mój tata
- Tak? - powiedziałam
- Ja z twoją mamą się rozwiedliśmy wtedy kiedy wyjechałem - powiedział
Wtedy mnie to zamurowało.
W końcu dotarliśmy na miejsce . Poszliśmy w stronę domu.
Tata otworzył drzwi i krzyknął
- Chłopaki mamy gościa !
aż podskoczyłam i schowałam się za tatą.
przed nim ustawiło się 5 chłopaków
- No przywitaj się - powiedział tata
Jako pierwszy przedstawił się Zayn Malik potem Niall Horan następnie Liam Payne a po nim Louis Tomlinson i w końcu cichy Harry Styles.
Tata zaprowadził mnie do pokoju gdzie mogłam odpocząć .
Odwiedził mnie w nim Zayn 
- Zmęczona ? - zapytał
- Tak troszeczkę - odpowiedziałam
było już trochę późno i miałam za sobą długi dzień .

Położyłam się na łóżku.
- Mogę ? - zapytał
- jak chcesz - powiedziałam
2 minuty później.....
- No to ja lecę trochę późno - Powiedział
- Pa - powiedziałam prosto
Pocałował mnie w czoło i wyszedł
Byłam zamurowana ale po chwili znowu się położyłam
- yhh .... Chyba się zakochałam - powiedziałam waląc się poduszką.
plusem było to że byłam znowu z tatą.
-----------------------------------------------------------tyle w temacie ....
to co chyba czas utworzyć zakładkę bohaterowie .
więcej nie mam do napisania więc żegnam.
Niewidzialna♥♥

Prolog

Ból cierpienie....
Plama z krwi jest normalna...
Nikt nie jest idealny .
Wyobraź sobie jakbyś miała 5 lat i twój tata wyjechał a ty zostałaś z matką.
Wtedy zaczęła pić , palić , brać narkotyki.
Pomyśl jakbyś ty się czuła.





Mała 5 letnia dziewczynka idzie z mamą pożegnać tatę ponieważ szuka zespołu .
- Tato kiedy wrócisz? - zapytała dziewczynka
- Niestety nie wiem mogę nawet nie wrócić - odpowiedział tata
- Wracaj szybko - powiedziała mama
po chwili tata dziewczynki odjechał w czarnym wozie.
Dziewczynka nie była tak smutna bo była z nią mama.
Lecz się myliła co do mamy , nigdy nie wiedziała jaki ma charakter.





11 lat później ....

Leżałam na materacu oglądałam telewizje i jadłam jogurt owocowy
nagle na schodach słyszałam kroki pomyślałam że moja mama znowu się naćpała 
ale w końcu usłyszałam trzaski , dźwięki rozbijanych butelek , niszczące się rzeczy 
poszłam na dół.
- Mamo coś się stało - zapytałam
- Co cię to obchodzi ?- zapytała matka prawie krzycząc
- Mamo martwię się o ciebie - powiedziałam
- A ja o ciebie nie !! - krzyknęła
Zaczęłam powoli płakać
- Nie rycz!!! - Krzyknęła matka i rzuciła butelką piwa.
o mało mnie nie zabiła.
pobiegłam do pokoju .
poszłam do pokojowej łazienki .
usiadłam przy umywalce i zasłoniłam oczy rękami .
Chciałam żeby tata do mnie wrócił .
Nie mogłam uwierzyć że tyle się zmieniło że tyle lat wytrzymałam z mamą.
Najpierw zaczęłam się mocno drapać potem zaczęłam się ciąć , wzięłam wszystko w swoje ręce i się mocno zacięłam krew mi leciała jak rzeka chciałam się wykrwawić i nagle straciłam przytomność


-----------------------------------------------------------
To jest własnie prolog mojego opowiadania .
Nie wiem kiedy pojawi się 1 rozdział ale mam nadzieje ze z pierwszym rozdziałem pojawi się zakładka bohaterowie .
Niewidzialna♥♥