Było dużo rożnych urządzeń
bałam się nie ma co szpital to był mój największy koszmar.
Ta cholernie się bałam że nie mogłam się ruszać .
- Sparaliżowana? - usłyszałam głos obok mnie
- Y no troszeczkę - powiedziałam
- Wiem szpital to budynek strachu - powiedziała brunetka leżąca obok mnie .
- Jakbym nie wiedziałam - powiedziałam wglądając się w sufit .
- Ej a co ci się stało , dużo ludzi było jak przyjechałaś tutaj - zapytała
- Nie chce o tym mówić to zbyt prywatne - odpowiedziałam .
- Aha - powiedziała.
- a tobie co się stało - zapytałam starając skupiając temat na niej.
- skręcenie kostki - powiedziała
- A - potaknęłam .
Całą prawą rękę miałam zabandażowaną
nie pamiętałam dlaczego i dlaczego tu wylądowałam
ale po chwili sobie przypomniałam . Ale z ciebie idiotka - pomyślałam sobie.
2 dni później
Moja towarzyszka grała na telefonie.
A ja pogrążałam się w własnych myślach....
Miałam dość tych urządzeń i tego zapachu .....
- Dosyć wynoszę się z tond - powiedziałam wszystko odłączając wszystko
- Czekaj ale jesteś tu dopiero 2-3 dni twój stan zdrowia nie jest taki dobry - powiedziała moja towarzyszka.
- A co mnie obchodzi moje zdrowie wynoszę się z tond - powiedziałam
- Okej czekaj ja z tobą - powiedziała moja towarzyszka.
- Dobra uchyl drzwi musimy wypatrzeć teren - powiedziała towarzyszka .
- Oj jak my będziemy się przyjaźnić - powiedziałam ponieważ jestem rąbnięta , przynajmniej ja tak myślę .
- Tam! - krzyknęłam
- Nie drzyj się tak bo wszystko spieprzysz - powiedziała
- Sorki - powiedziałam ciszej .
Pobiegłyśmy w stronę drzwi.
Jak biegłam uderzyłam o faceta który wyglądał jak mój tata.
Masz tylko zwidy - pomyślałam
jak byłyśmy przy drzewie na rondzie przed szpitalem facet zaczął nas gonić
biegłyśmy co sił w nogach , trzymałyśmy się za ręce żeby trzymać tego samego tępa.
nagle się przewróciłam i spadłyśmy ze stromej górki .
Obudziłam się w czarnym wozie obok tego faceta.
- Kim ty jesteś? - zapytałam
- Susane nie poznajesz własnego ojca? - zapytał
- Tata? - powiedziałam ze zdziwieniem
- Tak to ja córeczko - Powiedział Mój tata
- Jak mnie znalazłeś? - zapytałam
- byłaś i nadal jesteś podobna do mamy - odpowiedział
- W charakterze nie koniecznie - powiedziałam
- Jak to? - zapytał
- Mama zaczęła brać narkotyki 9 lat temu - powiedziałam
- A słuchaj córciu coś ci muszę powiedzieć - rzekł mój tata
- Tak? - powiedziałam
- Ja z twoją mamą się rozwiedliśmy wtedy kiedy wyjechałem - powiedział
Wtedy mnie to zamurowało.
W końcu dotarliśmy na miejsce . Poszliśmy w stronę domu.
Tata otworzył drzwi i krzyknął
- Chłopaki mamy gościa !
aż podskoczyłam i schowałam się za tatą.
przed nim ustawiło się 5 chłopaków
- No przywitaj się - powiedział tata
Jako pierwszy przedstawił się Zayn Malik potem Niall Horan następnie Liam Payne a po nim Louis Tomlinson i w końcu cichy Harry Styles.
Tata zaprowadził mnie do pokoju gdzie mogłam odpocząć .
Odwiedził mnie w nim Zayn
- Zmęczona ? - zapytał
- Tak troszeczkę - odpowiedziałam
było już trochę późno i miałam za sobą długi dzień .
Położyłam się na łóżku.
- Mogę ? - zapytał
- jak chcesz - powiedziałam
2 minuty później.....
- No to ja lecę trochę późno - Powiedział
- Pa - powiedziałam prosto
Pocałował mnie w czoło i wyszedł
Byłam zamurowana ale po chwili znowu się położyłam
- yhh .... Chyba się zakochałam - powiedziałam waląc się poduszką.
plusem było to że byłam znowu z tatą.
-----------------------------------------------------------tyle w temacie ....
to co chyba czas utworzyć zakładkę bohaterowie .
więcej nie mam do napisania więc żegnam.
Niewidzialna♥♥
- Tak? - powiedziałam
- Ja z twoją mamą się rozwiedliśmy wtedy kiedy wyjechałem - powiedział
Wtedy mnie to zamurowało.
W końcu dotarliśmy na miejsce . Poszliśmy w stronę domu.
Tata otworzył drzwi i krzyknął
- Chłopaki mamy gościa !
aż podskoczyłam i schowałam się za tatą.
przed nim ustawiło się 5 chłopaków
- No przywitaj się - powiedział tata
Jako pierwszy przedstawił się Zayn Malik potem Niall Horan następnie Liam Payne a po nim Louis Tomlinson i w końcu cichy Harry Styles.
Tata zaprowadził mnie do pokoju gdzie mogłam odpocząć .
Odwiedził mnie w nim Zayn
- Zmęczona ? - zapytał
- Tak troszeczkę - odpowiedziałam
było już trochę późno i miałam za sobą długi dzień .
Położyłam się na łóżku.
- Mogę ? - zapytał
- jak chcesz - powiedziałam
2 minuty później.....
- No to ja lecę trochę późno - Powiedział
- Pa - powiedziałam prosto
Pocałował mnie w czoło i wyszedł
Byłam zamurowana ale po chwili znowu się położyłam
- yhh .... Chyba się zakochałam - powiedziałam waląc się poduszką.
plusem było to że byłam znowu z tatą.
-----------------------------------------------------------tyle w temacie ....
to co chyba czas utworzyć zakładkę bohaterowie .
więcej nie mam do napisania więc żegnam.
Niewidzialna♥♥